Psycholog WarszawaMatka rządzi 2
forum psychiczne, forum psychiatryczne, forum psychologia

Zdrowa psychika, forum zdrowa psychika dotycząca psychologii zdrowia, higieny psychicznej oraz zaburzeń psychicznych.


You are not connected. Please login or register

Matka rządzi 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 1]

1 Matka rządzi 2 on Sob Kwi 17, 2010 5:06 am

Admin


Admin
A.S. To by świadczyło o tym, że trochę za surowo byłaś traktowana.

J.S. A może raczej chciałabym się schować w dzieciństwo, uciec od dorosłości? Boję się, że mogę przerzucać na dziecko pragnienie, żeby było bardziej odpowiedzialne niż ja.

A.S. Cramer pisze o tym, że rodzic jak rzeźbiarz Pigmalion w procesie wychowania tworzy sylwetkę i psychikę dziecka. Pigmalion chciał stworzyć kobietę na swoje potrzeby. Rodzic robi tak samo.

J.S. Czy w ogóle są tacy rodzice, którzy wyzwalają, a nie uzależniają?

A.S. Ponieważ sama odczułam kiedyś ciężar zaborczości, strasznie uważałam, jak ty się urodziłaś, żeby nie więzić. Kiedy pytałam: "Co wolisz na śniadanie: jajecznicę czy płatki?", twoja babcia, przyzwyczajona do innej szkoły wychowania, mówiła: "Matka daje, dziecko musi zjeść!". Ale przymusu nie da się uniknąć.

J.S. W ogóle trzeba się chyba strzec bycia idealnym rodzicem.

A.S. Okazuje się, że najmniej szkody wyrządza dziecku matka, która nie chce osiągnąć ideału, tylko na bieżąco stosuje kompromisy. I nie stara się, żeby dziecko żyło za nią i realizowało to, czego ona nie osiągnęła.

J.S. No właśnie, źle jest też, kiedy matka wymaga od dziecka dwóch sprzecznych rzeczy naraz. U Cramera jedna z kobiet chce, żeby córka była samodzielna, a z drugiej strony - boi się tego. Dziecko sobie z tym nie radzi. "Matka jest bogiem" - pisze Cramer. Ma nieograniczoną władzę.

A.S. Matka dająca sprzeczne sygnały stwarza sytuację bez wyjścia. Znajoma skarżyła się kiedyś przy mnie, że jej córka jest niedobra i nieczuła, a jednocześnie automatycznie zdejmowała ją z kolan. Takie matki żądają uczuć i jednocześnie odpychają.

J.S. Ale matkę trzeba chyba w pewnym momencie odsunąć, żeby nie była osobą, która przez całe życie steruje córką i której nigdy nie można zadowolić. A ty sama nie zrobiłaś czegoś podobnego po waszym ślubie?

A.S. Tak, matka czasem sprawuje władzę nad córką, a córka ma poczucie winy, kiedy chce się oddzielić. Ja się oddzieliłam i miałam poczucie winy.

Cramer pisze, że bogów-

-rodziców trzeba zdetronizować. I dopiero wtedy można ich w sposób dorosły pokochać.

W książce Susan Forward "Toksyczni rodzice" mówi się o innym rozwiązaniu problemu - o zemście na rodzicach, o wykrzyczeniu im w twarz win przez dorosłe dzieci. Ale przecież starzejący się rodzice nie są już w stanie się zmienić.

J.S. A ja nie musiałam się od ciebie jakoś specjalnie oddzielać. Nigdy nie miałam poczucia, że mną sterujesz. Jak mi jest bardzo smutno, to, jak w dzieciństwie, myślę, żeby uciec do mamy. Więc jakichś wielkich żalów bym ci nie wykrzyczała.

A.S. Zamiast takiej psychodramy twój tata zaproponował, żeby spojrzeć na swoich rodziców trochę jak na obcych ludzi, zobaczyć ich porażki, nieudane życie, spojrzeć na nich ze współczuciem jak na bohaterów jakiegoś filmu czy powieści.

Zobacz profil autora http://zdrowa-psychika.get-forum.net

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 1]

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach